Telewizja uczy, bawi i uzależnia

Telewizja uczy, bawi, wychowuje, ale też sieje spustoszenie w psychice młodych ludzi, jeżeli poświęcają na jej oglądanie zbyt dużo czasu. Włączając telewizor – nie wyłączajmy myślenia.

Zachowaj umiar

We wszystkim potrzebny jest umiar. Tam, gdzie go brak, rodzi się uzależnienie. Dotyczy to między innymi telewizji. W małej dawce uczy, bawi i rozwija. Oglądana zbyt często może przynieść zgubne skutki, zwłaszcza jeżeli widzami są małe dzieci. Rodzice często sadzają swoje pociechy przed ekranem, by mieć czas dla siebie i chwilę spokoju. Nie do końca zdają sobie sprawę, że w ten sposób wyrządzają małym widzom krzywdę. Długie przebywanie przed ekranem ma zgubny wpływ zarówno na psychikę, jak i intelekt, a także ciało młodych odbiorców. Nadmierne oglądanie telewizji wiąże się z brakiem ruchu, który jest niezbędnym elementem zdrowego rozwoju organizmu. Wpatrywanie się w ekran może doprowadzić do nadwagi, a także skrzywienia kręgosłupa. Dzieci, które mają mało ruchu, mogą mieć też problemy z motoryką i zachowaniem równowagi.

Długie godziny spędzone przed ekranem telewizora mogą też spowodować problemy ze wzrokiem. Ludzkie oko jest tak skonstruowane, by odbierać trójwymiarową rzeczywistość. Zbyt częste skupianie wzroku na płaskim ekranie może doprowadzić do krótkowzroczności. Jeżeli trudno oderwać dziecko od oglądania telewizji, warto zadbać o zminimalizowanie jej złego wpływu. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę w jakiej odległości od ekranu siedzi maluch – nie powinna być mniejsza niż dwa metry, zwłaszcza jeżeli ekran jest dużych rozmiarów. Warto też zadbać o to, by dziecko siedziało w wyprostowanej, zdrowej dla pleców i całej sylwetki pozycji. To sposób nie tylko na prosty kręgosłup, ale też odpowiedni przepływ krwi. Podczas oglądania telewizji należy też robić przerwy – na przykład podczas reklam – które najlepiej przeznaczyć na ćwiczenia.

Wybieraj mądrze

Telewizor w większości mieszkań zajmuje honorowe miejsce. Wystarczy jedno kliknięcie, by znaleźć się w innej rzeczywistości i zapomnieć o całym świecie. Ta łatwość ma oczywiście swoje minusy. Zły wpływ telewizja ma bowiem nie tylko na ciało dziecka, ale też na jego intelekt, psychikę i system nerwowy. Nadmiar bodźców i szybko zmieniające się przed oczami obrazy mogą przyczynić się do trudności z koncentracją i doprowadzić do nieodwracalnych zmian w mózgu.

Telewizja nie zostawia też miejsca na wyobraźnię – wszystko podane jest na tacy: dźwięk, obraz, kolory. W tym przypadku telewizor przegrywa z kretesem porównanie z książką, która wymaga od czytelnika wysiłku intelektualnego. Skutki zbyt częstego obcowania z telewizją mogą być jednak dużo poważniejsze. Dziecko, które więcej ogląda niż czyta, najprawdopodobniej będzie miało problemy językowe – zarówno z ortografią, jak i jasnym, zrozumiałym wysławianiem się. Efektem tego mogą być słabe wyniki w nauce, a w dalszej perspektywie lenistwo umysłowe i poprzestawanie na mało ambitnych treściach.

Telewizja przyzwyczaja swoich wiernych widzów do tego, że otrzymują natychmiast to, czego pragną – wystarczy kliknięcie pilotem. Może to mieć negatywny wpływ na zachowanie dziecka i objawiać się brakiem cierpliwości i nadpobudliwością. Wiele badań naukowych dowodzi również powiązań pomiędzy nadmiernym oglądaniem telewizji a depresją. Stare powiedzenie mówiące, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci, doskonale oddaje ten problem. Niektóre skutki oglądania telewizji w dzieciństwie, mogą być widoczne dopiero w dorosłym wieku. Z młodych osób czytających książki wyrastają samodzielnie myślący dorośli, a z małych telewidzów dorośli z licznymi problemami. Przedawkowanie, nawet wartościowych programów telewizyjnych, może doprowadzić do takiego samego uzależnienia, jak w przypadku narkotyków czy alkoholu. Jeżeli ktoś będąc dzieckiem spędzał cały wolny czas przed telewizorem, to raczej nie wyrośnie z niego sportowiec; jeżeli nie ćwiczył mózgu poprzez czytanie czy inne rozwijające zajęcia, to ma małe szanse na zostanie intelektualistą.

Oglądaj z głową

Nie tylko ilość czasu spędzanego przed telewizorem ma znaczenie, ale też to, co dzieci oglądają. Dorośli traktują reklamy jako zło konieczne, dzieci jednak je lubią – są zwykle kolorowe, często zabawne i okraszone wpadającą w ucho melodią. Nie bez powodu – celem reklamy jest bowiem „kupienie sobie” widza. Dorośli zwykle potrafią odróżnić rzeczywistość od świata przedstawianego w reklamie, dzieci tej różnicy nie widzą i są wobec niej bezbronne. Obrazki z reklamy są dla nich tak samo realne, jak ludzie mijani na ulicy czy mama gotująca w kuchni obiad. Oglądanie reklam przez młodych widzów może spowodować u nich postawę roszczeniową i konsumpcyjną, a nawet agresję, jeżeli nie otrzymają tego, czego chcą.

Destrukcyjny wpływ na psychikę dzieci ma także oglądanie programów telewizyjnych, w których występuje przemoc. Jest to jedna z przyczyn przestępczości nieletnich. Niestety, nie wystarczy zakazać dziecku oglądania programów przeznaczonych dla dorosłych, by ustrzec je od kontaktu z przemocą. Coraz częściej brutalne i drastyczne sceny można spotkać także w kreskówkach, które z założenia przeznaczone są dla najmłodszych. Tylko od rodziców zależy, czy dzieci będą mądrymi odbiorcami oferty telewizyjnej czy jej bezmyślnymi konsumentami. Nawet dobranocka o najbardziej niewinnym tytule może okazać się pełna przemocy. Wniosek jest jeden: zanim włączymy telewizję, włączmy myślenie.